Ślub&Wesele Beaty i Krystiana

Pierwszy wpis na temat ślubu i wesela zacznę od Beaty i Krystiana. 14 lipca mieliśmy okazję filmować ten wyjątkowy dzień na terenie Pomorza.

Poniżej kilka informacji organizacyjnych:

Miejsce ślubu: Parafia św. Ignacego Loyoli w Gdańsku Orunii.
Miejsce wesela: Gościniec Kaszubski – Hotel i Restauracja w Kartuzach.
Muzyka: DJ https://www.facebook.com/djKarolBalicki/
Fotograf: https://www.facebook.com/fotoforlife/

Kościół, w którym odbywała się uroczystość zaślubin mówiąc prostym językiem: duży, dosyć ciemny, z małą ilością miejsca przy składaniu przysięgi. Ogromnym zaskoczeniem był niezwykle charyzmatyczny ksiądz. Kazanie, które wygłosił wrzucamy do tej szuflady NAJLEPSZYCH, jakie słyszeliśmy.

Beata i Krystian zorganizowali wesele na około 100 osób. To był nasz pierwszy raz z kamerą w dłoni w Gościńcu Kaszubskim. Pomimo tego, iż z początku sala wydawała się mała na taką liczbę osób – spełniła nasze oczekiwania. Numerem 1 okazały się posiłki, które były wyśmienite i w duuuuuuuużych ilościach ;-).

Barw estetycznych sali dodał DJ, który posiadał sporą ilość kolorowych świateł, a My uwielbiamy takie światła podczas imprez. Materiał, który potem oglądacie jest dużo ciekawszy i efektowniejszy.

Kolorem przewodnim był granat/błękit. Para młoda przygotowała dla wszystkich gości drobne upominki w postaci małych paczuszek ze słodkościami.

Atrakcją był świetlisty taniec około godz. 24, którym to para młoda chciała podziękować wszystkim gościom za wspólną zabawę.

Zawsze staramy się podsumować Naszą pracę podczas całego dnia. Zazwyczaj podczas drogi powrotnej do domu 😉 Rozmawiamy o tym, co Nas zaciekawiło, co wywołało pozytywne wrażenie lub co Nas po prostu wkurzało.  (zazwyczaj pada mocniejsze słowo :D) Są to nasze przemyślenia, które dają Nam obraz co możemy poprawić, by było lepiej i by tych mocniejszych słów nie trzeba było używać 🙂 Oczywiście nie bierzcie tego personalnie. W każdej pracy są rzeczy „fajne” i te „niefajne”. Czasami może się okazać, że to ja zdenerwowałam DJ-a lub kogoś z obsługi, bo miałam buty, które Im się nie podobały. Mam nadzieję, że rozumiecie, co chcę przez to powiedzieć 🙂 Wiem, że mnie potrafi coś wkurzać w mojej pracy, tak samo jak ja mogę kogoś wkurzyć.

Reasumując: każde wesele postaramy się ocenić skalą ocen szkolnych, biorąc pod uwagę całość imprezy. Nie oceniamy ani Młodej Pary – choć w tym przypadku TA była świetna :D, ani nikogo osobiście. Oceniamy Naszą pracę oraz warunki temu sprzyjające/zakłócające.

Ocena: M* – 5 ; D** – 5 = co razem daje średnią 5,0.

*Monika, ** Dariusz

Jeśli ktoś z Was jest ciekaw szczegółów, bądź zastanawia się dlaczego ocena 5 a nie 6 – zapraszam do kontaktu mailowego.

SeeYouSoon

Monka 🌸

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *